Chciałbym aby było zawsze
 Oceń wpis
   

Prowadzenie bloga parentingowego to chyba jedno z najbardziej ulubionych zajęć współczesnych polskich rodziców. Sam pomysł nie jest nowy (jak na internetowe warunki). Szlaki przecierał przed ponad 10 laty tata Bazylka opisujący swoje przygody wychowawcze i cytujący co trafniejsze wyrażenia synka. Zdobył tym niemałą popularność i wydał swoje zapiski w formie kilku książeczek.

Jednak, z całym szacunkiem dla Taty Bazylka, jego blog był żałośnie anachroniczny. Zero zdjęć, historyjki nawiązujące stylistyką do satyry w krótkich spodenkach drukowanej przed laty w „Kobiecie i Życiu”, niewiele informacji odnośnie prywatnego życia autora, a na dodatek całkowity brak recenzji produktów i usług przeznaczonych dla dzieci bądź ich rodziców. Amatorszczyzna. Dzisiejsze blogi parentingowe to inny świat i inna jakość. Multum zdjęć, gęste opisy życia codziennego, a co więcej, prezentacje produktów dziecięcych. Czyli przyjemne łączy się z pożytecznym: nie tylko można wyżyć się publicystycznie i literacko, ale również przy okazji coś dostać od producentów, o ile blog ma odpowiednią oglądalność.

Przyznam, że blogi parentingowe zacząłem obserwować z dużym zainteresowaniem, jednak dość szybko zrezygnowałem z tego zajęcia, solennie sobie przyrzekając, że nigdy nie podejmę się prowadzenia czegoś podobnego, choć moje szanse na bycie autorem takiego bloga są spore: potrafię pisać, mam dostęp do internetu, jestem ojcem, a do tego mam kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu blogów. Jednak, o ile forma bloga o Bazylku jest mi dość bliska, o tyle współczesne to dla mnie zupełnie obca bajka.

Dlaczego? Przede wszystkim z powodu ochrony prywatności. Relacje rodzic – dziecko są bardzo intymne i osobiste. Trudno jest o nich pisać i upubliczniać to. Wiadomo, często różne sytuacje mogą nabrać potencjału anegdotki powtarzanej (ku utrapieniu dzieci) przez długie lata, ale ogólnie rzecz ujmując, trudno jest pisać w internecie o swoich relacjach z dzieckiem, przyjmując, że praktycznie każdy może to przeczytać. Wymaga to pewnej dozy ekshibicjonizmu, której nie posiadam.

Jest też inna sprawa, nie ukrywam, że dużo ważniejsza. Otóż w pełni zgadzam się ze z Januszem Korczakiem, który powiedział, że nie ma dzieci, lecz są ludzie, tyle że z innym bagażem doświadczeń i wiedzy. Jeśli patrzę na sprawę blogów parentingowych właśnie z perspektywy tej sentencji, to ogarniają mnie wątpliwości odnośnie ochrony prywatności ludzi w tym blogu opisanych (nie będących jego autorami). Skoro uznajemy, że prawo do jej ochrony jest jednym z podstawowych praw człowieka, to jak usprawiedliwić tak częste publikowanie w internecie zdjęć swojego dziecka? A do tego część z nich jest robiona w sytuacjach kłopotliwych – na nocniku, podczas mycia czy po upaćkaniu się jedzeniem. Dla wielu dorosłych tego typu fotki są po prostu słodkie, ale w takiej ocenie jest brak konsekwencji, bo czy każdy z nas uznałby za słodkie zdjęcia siebie samego na klozecie opublikowane w internecie przez naszych rodziców?. W tym właśnie problem – autorzy blogów parentingowych zbyt łatwo przechodzą nad kwestią ochrony prywatności swojego dziecka traktując ją podobnie do prywatności swojego psa, kota, czy gekona: jest moje, więc opublikuję fotkę.

I dlatego ja nie zamierzam prowadzić bloga parentingowego. Z szacunku dla prywatności własnej i mojego dziecka.

 
 

Komentarze

 


Najnowsze komentarze
 
2014-07-15 23:49
d`Annunzio do wpisu:
Sumienie
Fobie? Nie pisałem o nich. Była za to mowa o obsesjach.
 
2014-07-15 15:09
Redż do wpisu:
Sumienie
Zaś ja nie widzę w Polsce problemu jakiegokolwiek innego fundamentalizmu (poza islamskim, już w[...]
 
2014-07-14 09:43
d`Annunzio do wpisu:
Sumienie
Uderz w stół, a antyislamskie obsesje się odezwą. Nie widzę, by w Polsce problemem był islamski[...]
 
2014-07-14 09:36
d`Annunzio do wpisu:
Wolnośc słowa
Może i na Węgrzech ciężar gatunkowy afery był mniejszy, ale i tak ludzie wyszli na ulice. W[...]
 
2014-07-12 13:06
innuendos do wpisu:
Sumienie
http://nowahistoria.interia.pl/ksiazka-do-historii/news-z-listy-oprawcow-igor-andrejew-julia-br[...]
 
2014-07-11 14:02
Redż do wpisu:
Sumienie
Bhawo, bhawo PO i Pani Phezydent, że ratują nas od fundamentalizmu! Właśnie widzimy, jak bardzo[...]
 
2014-07-11 11:58
Redż do wpisu:
Wolnośc słowa
Jak na razie, to kolejne afery (po tej Guyrcsany'ego z 2006r., która zasłużenie zmiotła jego[...]
 
2014-07-10 19:46
d`Annunzio do wpisu:
Wolnośc słowa
Zdecydowanie nie może być tu mowy o stuprocentowej pewności. Ale to specyfika społeczeństwa, że[...]
 
2014-07-10 15:16
Redż do wpisu:
Wolnośc słowa
Na pewno. Ale 'łatwiej' i 'w większości' nie są określeniami całkowicie wykluczającymi[...]
 
2014-07-09 23:25
d`Annunzio do wpisu:
Wolnośc słowa
Pod tym względem jestem optymistą jeśli chodzi o masarzy, a pesymistą w przypadku polityków i[...]
 




Kategorie Bloga
 
Ogólne
 



Moje linki